Słowa, których diabeł nie wypowie

Słowa, których diabeł nie wypowie

Druga Niedziela Bożego Narodzenia

Ewangelia według Św. Jana 1, 1-18
 
Choć Egipt nie wypracował spójnej teologii, to mity powstałe w tej cywilizacji zawierały istotne przesłania dotyczące relacji człowieka ze Stwórcą.  I tak np. starożytny Egipcjanin wierzył w ukrytą moc twórczą każdego słowa. W micie o bogu-stwórcy Ptahu z Memfis wyrażano wiarę, że to, co pomyślało jego serce, „język urodził”. Natomiast najwyższe bóstwo słoneczne Re słowem powołało do istnienia innych bogów. Owo słowo uważano za bóstwo oddzielne, zwane Hu. Dlatego też w społeczności Egiptu, pisarz zajmował wyjątkowe miejsce jako ten, który w słowie zawierał moc.
 
 
Może teraz łatwiej będzie nam zrozumieć początek Ewangelii według  św. Jana:

„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało”.
 
W umysłach starożytnych na pewno nie chodziło tu o grę słów, lecz o bardzo konkretną stwórczą rzeczywistość, stwórczą moc zawartą w słowie.

Jakie to Słowo, jaka to Moc?
 
Bóg jest Miłością, i tak Go rozumie św. Jan. Bóg mówi sam w sobie, w trzech Osobach: Ja Ciebie kocham. Ojciec do Syna, Syn do Ojca, Ojciec do Ducha…

Ta Miłość jest nieskończona i nie zamyka się w Bogu. Bóg, stwarzając świat, stwarzając człowieka, stwarzając mnie, krzyczy: Ja ciebie kocham!

A kiedy w swej wolności zawodzimy, wszechmocny Bóg ogranicza się do człowieka Jezusa Chrystusa. Jego imię  Jeszua znaczy „Jahwe jest zbawieniem”.

I jako prawdziwy człowiek dalej Bóg krzyczy: Ja ciebie Kocham i jestem gotów oddać swoje ludzkie życie dla Ciebie.
 
A ja? A ja, co na to?

A ja wstydzę się Bogu powiedzieć, że Go kocham, bo co o mnie inni powiedzą?

Dziecku boję się powiedzieć, że go kocham, bo – pedofil.

Kobiecie boję się powiedzieć, że ją kocham, bo…

Mężczyźnie boję się  powiedzieć, że go kocham, bo…

Nawet sam sobie boję się powiedzieć, że siebie kocham, bo…
 
To nic, że nieraz takie przychodzą myśli, obawy, zahamowania. A ja i tak wiem, że jestem kochany i wolny i dlatego, pomimo wszystkich obaw i lęków, w tym świecie tak bardzo manipulującym słowem i jego mocą, krzyczę na całe gardło:
 
Kocham Boga i Was wszystkich, a nawet moich wrogów, bo wiem, że to jedyna możliwość uczestniczenia w Boskiej mocy stwórczej.
 
 
Ks. Lucjan Bielas